Dzieci z oddziału przedszkolnego oraz klas I-VIII zilustrowały rys historyczny dotyczący przebiegu walk na naszym terenie.
“ A od południa do kościoła w Domanicach przywożono rannych żołnierzy. Układano ich na posadzce, na nieomłóconym zbożu. Byli tam Polacy, Niemcy, Żydzi”.
“W Olszycu Szlacheckim znajdowało się działo armatnie, ustawione na środku wsi (obecnie sklep pani Cichockiej), obsługiwane przez polskich żołnierzy”.
"Na terenie Gminy Domanice piekło września rozpoczęło się 13. Ludność słyszała odgłosy strzałów dochodzące od strony zachodniej”.
“Pomiędzy Czachami, Olsycem a Emilianowką byly walki między Polakami a Niemcami na bagnety”.
“Od południa około godziny 14.00 nadeszła ogromna burza, zrobiło się ciemno. Ludzie uciekali z krowami, końmi, dobytkiem, chowali się, myśląc, że to Niemcy puścili gaz. Niemcy szli od Domanic przez Kopcie do Trzcińca. Na wieczór drugi raz była strzelanina” .
“Od rana do południa słychać było strzały i świstające kule. Palił się Olszyc Włościański (12 gospodarstw), łopacianka, i Olszyc Folwark”.
“Ciężko rannych wywożono do szpitala, do Siedlec (najpierw Niemców). Zostało 26 osób, które z kościoła po kilku dniach przeniesiono do domu ludowego”.
“Żołnierze polscy uciekali do lasów”na tzw. góry” .
“Wiatrak Sowińskich na Łopacince był wykorzystywany przez Niemców jako obserwatorium“.
“Oficer Antoni Rowiński zajął pokój w domu Kuziaków. Żołnierze kupili prosiaka i zrobili sobie jeść przy ognisku”.
“Ryszard Guzowski, mieszkaniec Olszyca Szlacheckiego wspomina: byłem wyznaczony
z Włodarczykiem Janem (nakazał sołtys Manio Rytel), do zbierania ciał od Trzcińca do Olszyca i wywożenia ich na cmentarz do Domanic”.
“ Jednocześnie oddziały niemieckie zajmowały miejscowości: Przywory Duże, Domanice Kościelne, Domanice Dworskie, Pozdrój, Zażelaznę”